przez Martę Kilian

20 grudnia 2011

"Słabość"

Słabość


nawet gdy uśpisz mi duszę
płonącym głosem
wiesz dobrze, że nie zatańczę

gubię się w odmęcie muzyki
każdej, pojedynczej nucie
granej Twoim sercem

moja suknia do niej tak pasuje
niecierpliwie leży na moim ciele
podkreślając zagubienie

nagle płynę prowadzona Twoim ramieniem
jako jedyny Kopciuszek świata
stawiam krok w Twoim sercu

zatrzymujesz się tuż przy moich ustach
obezwładniasz oddechem
każesz mi tonąć w swoich oczach

uśpiłeś wszystkie zmysły
pragnieniem czarując marzenie
każdy ruch odbija się echem nocy

odurzyłeś rozum i uwiodłeś myśli
kolorem milczenia zakląłeś moją wolę
musiałeś wiedzieć, że z Tobą zatańczę


Jeden z 3 wygranych wierszy na powiatowym II Konkursie Poezji Autorskiej.



6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

Gdyby ludzie umieli naprawdę kochać! "zatrzymujesz się tuż przy moich ustach obezwładniasz oddechem"

Anonimowy pisze...

no hej ;D

Anonimowy pisze...

Ale podpis pod zdjęciem autora poproszę. Co do wiersza nie będę się wypowiadać. Wole zostawić dla siebie.

patrycja pisze...

MARTA! :D

Anonimowy pisze...

Mój ulubiony Twój wiersz!
Już to mówiłam, ale powtórzyć nie zaszkodzi :)

bea pisze...

Cudowny wiersz.... brak mi po prostu słów, masz niebywały talent. pozdrawiam

Prześlij komentarz

Sztuka jest najgłupszą rzeczą jaką wymyślił człowiek , a skoro ją wymyślił, nie mogło jej być wcześniej. Wykreowana przez artystę na potrzebę artystów, całkowicie pozbawiona logiki. Decydują o niej gusta i guściki, na temat których się nie dyskutuje, a bez których sztuka nie ma żadnej wartości. Nikt nie jest w stanie ocenić jej sensu, bo nie istnieje. Są tylko artyści z niespełnionymi ambicjami uważający siebie za bóstwa, bo robią coś, co nikomu się nigdy nie przyda.