przez Martę Kilian

18 kwietnia 2012

"Oczekiwanie"

Oczekiwanie


czekam
tylko czasami serce bije zbyt szybko

najpiękniejszą symfonię dokończył wiatr
wiatr, potykający się o jesienne liście
szepcący cicho o swojej wolności

to dla niego tak proste
nigdy nie znudzony śmiercią lata
akompaniuje jesiennemu koncertowi ciszy

tysiące lat czekania na tamtą chwilę
zbyt późną na samotność myśli
czas przestać tęsknić za czernią słońca

na kamiennych schodach donikąd
znowu tabliczka z drogowskazem:
życie podąża inną drogą, niż symfonia marzeń jesieni

czekam
tylko czasami serce staje bez ostrzeżenia








Tylko że serce nie staje tak po prostu. Musi być powód.
Minęło tyle czasu. Tyle czekania, gniewu, smutku, płaczu. I jeszcze raz gniewu.
Zrozum, nie trzeba umrzeć, aby być w piekle. Czasem gdy umrzesz, czujesz ulgę. Wiem, bo już coś we mnie umarło. Nie żałuję. Czuję się lepiej. Mam więcej siły o nieżywą część emocji.
Więcej sił, aby spełnić to marzenie.
Już nie czekam.
Wszystko mam.




Im dalej w chemię, tym więcej fizyki! Jeszcze troszkę i matura. Chemia absorbuje wszystkie moje zasoby cierpliwości i siły. No i czasu. Nie czuję jego upływu... I na nic go nie mam. A jeszcze tyle do zrobienia...
Sztuka jest najgłupszą rzeczą jaką wymyślił człowiek , a skoro ją wymyślił, nie mogło jej być wcześniej. Wykreowana przez artystę na potrzebę artystów, całkowicie pozbawiona logiki. Decydują o niej gusta i guściki, na temat których się nie dyskutuje, a bez których sztuka nie ma żadnej wartości. Nikt nie jest w stanie ocenić jej sensu, bo nie istnieje. Są tylko artyści z niespełnionymi ambicjami uważający siebie za bóstwa, bo robią coś, co nikomu się nigdy nie przyda.