przez Martę Kilian

27 kwietnia 2013

przerywnik kwietniowy



W bajce miałabym długą, jasną suknię, pantofelki ze szkła, misternie upięte włosy. W rzeczywistości miałam zwykłe bojówki, glany, starą, ulubioną bluzkę i poplątane, rozpuszczone włosy.
W bajce byłby w rozmaitej szacie, z mieczem u boku, porywając mnie do tańca tak, że wszystkim zaparłoby dech w piersiach. W rzeczywistości był w swojej ulubionej koszuli, bez uzbrojenia, a tańczymy śmiejąc się, kiedy nikt nie patrzy.
W bajce bylibyśmy tacy ograniczeni. W rzeczywistości jesteśmy najszczęśliwsi, najpiękniejsi, najbardziej zakochani...





Nie pytał, czy może. 
Po prostu ukradł mi serce.

Sztuka jest najgłupszą rzeczą jaką wymyślił człowiek , a skoro ją wymyślił, nie mogło jej być wcześniej. Wykreowana przez artystę na potrzebę artystów, całkowicie pozbawiona logiki. Decydują o niej gusta i guściki, na temat których się nie dyskutuje, a bez których sztuka nie ma żadnej wartości. Nikt nie jest w stanie ocenić jej sensu, bo nie istnieje. Są tylko artyści z niespełnionymi ambicjami uważający siebie za bóstwa, bo robią coś, co nikomu się nigdy nie przyda.