przez Martę Kilian

23 lutego 2014

przerywnik lutowy

Im życie prostsze  i szczęśliwe, tym trudniej cokolwiek konkretnego o nim powiedzieć. 
Dowiedziałam się, że z czasem się zmieniliśmy. Okropnie i strasznie.
W zasadzie, jedyne o czym mogłabym pisać, to jacy jesteśmy razem szczęśliwi, i że jednak przeznaczenie istnieje, że poznaliśmy się całkiem przypadkiem u ludzi, którzy są teraz dla nas tak bardzo bez znaczenia. 
I to jest to.
Przeznaczenie.

To takie romantyczne sobie tak wszystko tłumaczyć pięknymi słówkami. Trochę tego romantyzmu niech zostanie, bo przecież można się zanudzić uśmiechami prosto w oczy, uściskaniem z rana i na wieczór, słowami o jedynej miłości, o oczekiwaniu tylko na siebie, niespodziewanymi pocałunkami w ciągu dnia i wciąż szybkim biciem serca...




Żartowałam. To się nigdy nie znudzi.
Sztuka jest najgłupszą rzeczą jaką wymyślił człowiek , a skoro ją wymyślił, nie mogło jej być wcześniej. Wykreowana przez artystę na potrzebę artystów, całkowicie pozbawiona logiki. Decydują o niej gusta i guściki, na temat których się nie dyskutuje, a bez których sztuka nie ma żadnej wartości. Nikt nie jest w stanie ocenić jej sensu, bo nie istnieje. Są tylko artyści z niespełnionymi ambicjami uważający siebie za bóstwa, bo robią coś, co nikomu się nigdy nie przyda.