przez Martę Kilian

30 maja 2014

przerywnik majwowy

W czasie mojego pobytu w Ustce, u Mamy, rozmawiałam na pewien temat z kilkoma osobami. Skojarzyłam kilka faktów, i naprawdę poważnie we mnie trafił fakt, że w życiu każdego jest ktoś, kogo będziemy wspominać całe życie, żałować że się nie spróbowało, myśleć co by było gdyby wybrać właśnie ją/jego...
To jest straszne. Młodzi ludzie mają wpajane przez starszych że nie można kierować się tylko sercem i wybierają źle, wciąż tęskniąc za tą jedną jedyną miłością, myśląc o niej przez resztę życia. Starsi, którzy radzą, zamiast naprawić swój błąd i powiedzieć wprost - "źle wybrałem/am, nie zrób jak ja, trzeba kierować się sercem, bo do końca życia będziesz go/ją wspominał/a jak ja", zachęcają do powielania swoich błędów...

W życiu każdego ktoś taki jest. W moim też... jednakże, jak zwykle,  jestem wyjątkiem.
Gdybym to właśnie z NIM nie spróbowała, gdybym zamknęła moje serduszko i skuła łańcuchami kiedy krzyczało i rwało się w JEGO stronę... Nigdy, przenigdy byśmy sobie tego nie wybaczyli. A teraz? Mała zamiana serduszek i już, szczęście dożywotnie i miłość wiecznie wieczna, najpiękniejsza i najcudowniejsza, która ma swój owoc, jedyny, prawdziwy, powstały i zrodzony nieskończoną miłością!

Czy naprawdę, mogę chcieć więcej od życia?




Waltan.
W tym słowie zaklęłam cały mój świat...
Sztuka jest najgłupszą rzeczą jaką wymyślił człowiek , a skoro ją wymyślił, nie mogło jej być wcześniej. Wykreowana przez artystę na potrzebę artystów, całkowicie pozbawiona logiki. Decydują o niej gusta i guściki, na temat których się nie dyskutuje, a bez których sztuka nie ma żadnej wartości. Nikt nie jest w stanie ocenić jej sensu, bo nie istnieje. Są tylko artyści z niespełnionymi ambicjami uważający siebie za bóstwa, bo robią coś, co nikomu się nigdy nie przyda.