przez Martę Kilian

30 września 2015

"Nie wiem, jak długo na niego patrzyłam. Czas przestał mieć znaczenie, chciałam tylko zachować w pamięci obraz mężczyzny, który obudził tyle we mnie uśpionych emocji.
Patrzyłam szeroko otwartymi oczami, starałam się zapamiętać kontur jego oczu długość rzęs i te piękne łuki brwiowe, linię policzków, kształt nosa, sposób, w jaki opada mu na twarz kosmyk jasnych włosów, aksamitne usta wypowiadające jakieś dziwne słowa, na punkcie których nawet na myśl mi nie przyszło, żeby się skupić. Nie. Podziwiałam go, wydychając coraz głośniej powietrze, próbowałam opanować żądze, jakie moje ciało jasno sygnalizowało.
Dzieliło nas już tylko zaledwie kilka kroków. Nie mogłam opanować swoich stóp; same kroczyły w stronę półnagiego mężczyzny, a wszystkie myśli krzyczały, aby był całkiem nagi. 
Dwa kroki. Wciąż coś mówił. Kącik jego ust unosił się w przepięknym, zawadiackim uśmieszku. Ton jego głosu zadał pytanie. Słuchałam, oniemiała. 
Jeden krok. Odrzucił kosmyk włosów z twarzy. Zrobił krok do przodu, stawiając swoją stopę pomiędzy moimi. Złapał mnie mocno w talii, pochylił lekko przytrzymując na ramieniu. Jego łobuzerski uśmiech powiększył się,  oczy wyrażały jasno to samo, co sama chciałam powiedzieć, ale głos utknął mi w gardle, a ciało, oczywiście, wiedziało lepiej, co należy zrobić. Chwyciłam w dłonie jego twarz,  i  wszystkie moje żądze przelałam w pocałunek,  on  natomiast - odwzajemnił każdą, nie pozostał mi dłużny w najmniejszej części. "





Sztuka jest najgłupszą rzeczą jaką wymyślił człowiek , a skoro ją wymyślił, nie mogło jej być wcześniej. Wykreowana przez artystę na potrzebę artystów, całkowicie pozbawiona logiki. Decydują o niej gusta i guściki, na temat których się nie dyskutuje, a bez których sztuka nie ma żadnej wartości. Nikt nie jest w stanie ocenić jej sensu, bo nie istnieje. Są tylko artyści z niespełnionymi ambicjami uważający siebie za bóstwa, bo robią coś, co nikomu się nigdy nie przyda.